Ostatnimi czasy zastanawiam się na jakim ja świecie żyję, gdyż mam wrażenie że zupełnie abstrakcyjnym w porównaniu z moimi rówieśnikami z otoczenia, mianowicie kiedy ja filmuje, robię zdjęcia, chcę się rozwijać, podróżować, zapewniać sobie lepszą przyszłość, przypominam że mam 21 lat i nawet nie myślę o założeniu rodziny, choć bawiłem się sto razy tyle co oni, to dalej nie czuję "nasycenia" życia, to ostatnio już kilka osób gdzieś ze szkoły namawia mnie na założenie rodziny. NO KUUUUURWA NIE !!!!. Nie chce.
Mianowicie to wina życia bez perspektyw? Brak dostrzeżenia własnych możliwości? Brak wiary w siebie ? Ciężko mi już odpowiedzieć sobie na to pytanie gdyż jestem strasznie rozdarty, tzn. wiem że moja droga zdecydowanie bardziej mi się podoba dlatego też taką idę jednak zastanawia mnie ta druga strasznie ograniczona wizja świata. Jak tak można żyć? Ten sam świat lecz inne planety.
Szykuje mi się w ciągu kilku dni wyjazd do Holandii, następnie Meksyk i założenie swojej szkoły Kitesurfingu, myślę że to zdecydowanie spełnienie większości swoich marzeń i to w tak młodym wieku, oczywiście to połączenie ze sobą odpowiednich ludzi gdyż nie będę sam, z tym że odpowiedzialność jaka będzie na mnie ciążyć jest ogromna.
Przemyślenia człowieka który zbłądził ...
środa, 6 września 2017
środa, 10 sierpnia 2016
Pieniądze
Większość ludzi twierdzi że one szczęścia nie dają , tylko tą większością są ludzie biedni którzy nie mieli nigdy więcej niż 20 tyś zł ( z dobrym wiatrem ) . Bieda jest straszna , przerażająca i zdecydowanie nie dla mnie. Ludzie biedni to przeważnie ludzie strachliwi , bojący podjąć się ryzyka i wolą stać na czym stoją czyli na ubóstwie. Praca 8/10/12 godzin dziennie to strata połowy swojego życia , po to by szef który nie bał się zaryzykować otworzyć swoją firmę miał nowy samochód , kolejny piękny dom , lub ekstra wakacje dla swojej rodziny. W mojej opini , ludzie nie chcący nic zmienić w swoim życiu to osobniki bardzo leniwe i niezwykle mało inteligentne, strachliwe robaczki które nigdy nie wyjdą ze swojego kurwidołka. Żyć z miesiąca na miesiąc, od pierwszego do pierwszego , rozmyślać czy aby na pewno starczy dam do końca miesiąca, by opłacić rachunki , kupić jedzenie, zapewnić książki swoim dzieciom w celu edukacji i wiele wiele wiele innych. Zero jakiegokolwiek poczucia bezpieczeństwa. Szczycenie się umową o pracę STAŁĄ!! kiedy szef kładzie ci wypowiedzenie i kopie ciebie w dupę , jedno co ona zapewnia to pożyczkę na mieszkanie/ dom który będziesz spłacać do 60 roku życia albo i dłużej .CHORE . Przecież łatwiej jest iść na łatwiznę , zrobić z siebie dziwkę swojego szefa, bo on paluszkiem pokazuje co masz robić a czego nie, i wszystko jest takie jasne, przy budowie swojego biznesu już tak nie jest, sam decydujesz którą drogą pójdziesz i jaką decyzje podejmiesz , może być słuszna ale nie musi, więc jesteś raz wyżej a raz troszkę niżej ( jednak zawsze ponad etatowcami bo jesteś wolny ), bierzesz za siebie odpowiedzialność, za swoją rodzinę , SAM NA SWOJE BARKI. Ja chce zapewnić swojej rodzinie godne życie , nie bać się że stracę prace , że nie dostane emerytury , że nie poślę dziecka na studia , nie żyć monotonnie , nudnie. Chcę się rozwijać iść nie przeciętnie, zarabiać konkretne pieniądze nie słuchać poleceń jakiegoś pajaca ( ale wciąż mądrzejszego od swojego pracownika) . Chce być ze swoją kobietą i dzieckiem a nie wyjeżdżać za granicę i tracić cenny czas. Tak robią ofiary losu, ludzie samolubni , i leniwi.... Przejebane, dobrze że nie idę tą drogą.
Plan
Cel
Realizacja
Sukces
Thank's L.
Plan
Cel
Realizacja
Sukces
Thank's L.
piątek, 22 lipca 2016
Szczęście
Szczęśliwy Szymon , zaczynam to czuć naprawdę gdzieś w środku mimo że ciężko mi sobie to uświadomić , że jednak potrafię być szczęśliwy. Jedna kobieta , ta właściwa , przy której mogę być w 100% sobą, ta która przychodzi sama i bezinteresownie całuje, daje poczucie bezpieczeństwa, bardzo dużo ciepła które udziela się każdej części ciała. Brązowe hipnotyzujące oczy , piękne ząbki , i waniliowe usta, intensywny zapach włosów, dotyk pobudzający wszystkie zmysły , dłonie idealnie skomponowane z moimi dłońmi. Nocą przytuleni do siebie - perfekcyjnie połączenie
Nigdy nie było lepiej ....
Nigdy nie było lepiej ....
sobota, 16 lipca 2016
Między kobietą a mężczyzną
Leżę sobie w łóżku tego niedzielnego pochmurnego poranka, po tym jak pewne szczęście poszło spać , zacząłem rozmyślać czemu u wielu facetów relacje z kobietami są takie trudne , lub odwrotnie , dlaczego dziewczyną tak ciężko rozmawia się z mężczyznami o jakiś większych problemach ( naturalnie nie mówię o wszystkich ) . Cóż sądzę że to chyba zdecydowane różnice w podejściach do życia i zupełnie innych kategorii myślenia , chodź one też nie są regułą . Jeśli chodzi o podejście mężczyzny i sposób myślenia to jest dość " banalny" , w sensie bardzo prosty , nieskomplikowany. Mężczyzna nie rozbiera wszystkiego na czynniki pierwsze , nie doszukuje się drugiego dna w sprawach nie mających większego znaczenia i są powiedzmy zwyczajne , kobiety mają zaś odwrotnie , doszukują się wszędzie czegoś i podejrzewam że dość podświadomie, widzą rzeczy i podteksty w zdaniach w których autor zupełnie nie miał nic na myśli .
Z moich ostatnich obserwacji , konwersacji z kobietami widzę że bardzo brakuje im czułości, bliskości i miłości , przecież związek nie opiera się na samym seksie , bo bez tego co napisałem wyżej , namiętności , wsparcia , bycia tak po prostu , poświęcania czasu , uwagi , wierności to nawet seks nie będzie taki sam . Wiele kobiet nie czuje się szczęśliwych w swoich związkach , myślą że facet powinien wiedzieć czego ona potrzebuje , czego chce w tym momencie, a przecież nie jesteśmy jasnowidzami. Zdecydowanie przeraża mnie ten zupełny brak komunikacji i wyrażania tego co się czuje , potrzebuje , oczekuje od drugiej osoby ( i to nie tylko w związku , w życiu codziennym również ). Gdybyśmy wszyscy rozmawiali o tym czego potrzebujemy , co nas irytuje , co chcielibyśmy zmienić w danej relacji lub kontakcie , co czujemy do drugiej osoby , nie było by piękniej i nie czulibyśmy się bardziej komfortowo ? Sądzę że życie byłoby pełne zrozumienia , spokojniejsze , i bylibyśmy szczęśliwsi , przez takie wyrażanie siebie , bezpośrednie nie trzymamy nic w sobie , jest o 100% większa szansa na zmianę wielu rzeczy w związku i unikania multum kłótni, poznajemy się lepiej a płcie przeciwne w końcu zaczęły by się rozumieć !
Pozdrawiam , pewną Luzińską Princeskę :)
Ostatnie wydarzenia
Ostatnio tak się złożyło że zmieniłem pracę , oficjalnie sprzedawca części samochodowych , nieoficjalnie to wszystko w jednym , co dotyczy tylko warsztatu i samochodów, tydzień czasu i czuję codziennie jakąś ekscytację i zainteresowanie tą pracą ciężko jest się poodnajdywać w tych stertach ogromnych faktur , katalogów i tysiąc pięćset innych rzeczy, jednak to jest ciekawe wyzwanie i chyba pewna forma sprawdzenia swojej wytrwałości i determinacji dążenia do celu żeby coś opanować i być naprawdę dobrym. Codzienny uśmiech na twarzy już od samego rana w sumie nie jest tylko spowodowany pracą ale i innymi dwoma dobrymi personami które mam całe dni przy sobie , to oczywiście Michał i sąsiadka . Michał , wariat, mega pozytywny człowiek który prowadzi moje szkolenie 2 tygodnie abym był gotowy już zostać sam na swoim stanowisku i pracować , codzienne żarty , rozmowy o kobietach i chyba wszystkiego co otacza nas na około bywają fascynujące - zdecydowanie jedna z najlepszych osób jakie poznałem i polubiłem w tak krótkim czasie (wisisz mi Tigera) . Druga osoba to jest sąsiadka której imienia nie chce ujawniać , z tą Panią historia zaczęła się dość dziwnie , bo w pierwszy dzień pracy kupiłem słuchawki w jej sklepie chyba po to żeby ją poznać , kilka dni później ściemniałem coś że chce kupić MP4 i jakiś konwerter UHD żeby tylko pogadać . Strasznie zainspirowała mnie swoją osobą , bo również jest odrobinę tajemnicza , czy mi się podoba ? Chyba nawet za bardzo i dlatego mnie przeraża , myślę że gdyby nie jej związek to już dziś bym czekał z pierścionkiem przed wrotami jej niezwykle dobrze wyposażonego sklepu i prosił o rękę :) Tak tak , poukładana wie czego chce i strasznie dużo w niej determinacji , wstydliwa co uważam za urocze i bardzo dobrą cechę , myślę też że skromna , czego nie widać w pierwszych kontaktach przez sarkastyczne żarty , ale sądzę że po prostu trzeba mieć podobne poczucie humoru , a w tym przypadku bez wątpienia tak jest może jestem głupi, i nie specjalnie wiem co jest ze mną nie tak , ale czekam na tego SMS , telefon , czy wychyloną szeroko uśmiechniętą buźkę na przeciwko mnie z pochłaniającymi w siebie dużymi brązowymi oczkami . Jestem głupi , wszystko przeciwko mnie , ale chyba jest gdzieś w środku iskierka nadziei że szczęście odwróci się w moją stronę , w postaci tej delikatnej kobiety .
Dziękuję za pyszną kawkę rano <3 :*
Dziękuję za pyszną kawkę rano <3 :*
sobota, 2 lipca 2016
Trzy tygodnie po ośrodku.
Wróciłem z ośrodka Nowy Dworek trzy tygodnie temu , i muszę powiedzieć że bardzo dobrze mi się żyje, porównanie życia z narkotykami a bez.. zresztą nie ma takiego porównania . Trzeźwe życie jest cudowne, czuję się wolnym człowiekiem , i wszystko się jakoś układa . Już 2 tygodnie pracuję , może nie wymarzona praca ale są pieniążki i jestem samowystarczalny oraz nie boję się o jutro.
Co do samego ośrodka , a w sumie dwóch to włożyłem mnóstwo pracy aby być trzeźwym , oraz nauczyć się myśleć normalnymi społecznymi kategoriami, dowiedziałem się co to są uczucia, czyste nie przez pryzmat narkotyków bądź alkoholu, nauczyłem się komunikować z ludźmi, nie kłamać , nie manipulować , odpowiedzialności i współodpowiedzialności, masa pracy nad związkami i chorą zazdrością co było chyba moim jeden z większych problemów zaburzających moje funkcjonowanie. Zrozumiałem ile w życiu poniosłem strat , tych fizycznych , materialnych i psychicznych . Ale to wszystko to tylko ładnie wyglądająca terapeutyczna teoria. Czas teraz to wprowadzać w życie bez klosza ochronnego ośrodka , niby to tylko początek ale całkiem nieźle sobie radzę, jestem zadowolony z moich małych codziennych sukcesów i każda pierdoła co daje mi całą masę radości.
I jest ! 8 miesięcy TRZEŹWOŚCI :) pykło 28.06.16r. niesamowite uczucie . Relacje z rodziną oczywiście całkowicie uległy polepszeniu, ludzie zaczynają mnie szanować to chyba o czymś świadczy. Zdecydowanie wolę jeździć po Aquaparkach , Spa , nadmorskich miejscowościach , robić przeróżne rzeczy , z trzeźwymi ludźmi , tylko takimi się otaczam , reszta toksycznego środowiska mnie zupełnie nie interesuje....
Napiszę post o całym pobycie w ośrodku , i jak to wyglądało tam , no i jeszcze jeden o najważniejszym .... :)
Polecam , abstynencja 100% , Szymon Tutkowski
Co do samego ośrodka , a w sumie dwóch to włożyłem mnóstwo pracy aby być trzeźwym , oraz nauczyć się myśleć normalnymi społecznymi kategoriami, dowiedziałem się co to są uczucia, czyste nie przez pryzmat narkotyków bądź alkoholu, nauczyłem się komunikować z ludźmi, nie kłamać , nie manipulować , odpowiedzialności i współodpowiedzialności, masa pracy nad związkami i chorą zazdrością co było chyba moim jeden z większych problemów zaburzających moje funkcjonowanie. Zrozumiałem ile w życiu poniosłem strat , tych fizycznych , materialnych i psychicznych . Ale to wszystko to tylko ładnie wyglądająca terapeutyczna teoria. Czas teraz to wprowadzać w życie bez klosza ochronnego ośrodka , niby to tylko początek ale całkiem nieźle sobie radzę, jestem zadowolony z moich małych codziennych sukcesów i każda pierdoła co daje mi całą masę radości.
I jest ! 8 miesięcy TRZEŹWOŚCI :) pykło 28.06.16r. niesamowite uczucie . Relacje z rodziną oczywiście całkowicie uległy polepszeniu, ludzie zaczynają mnie szanować to chyba o czymś świadczy. Zdecydowanie wolę jeździć po Aquaparkach , Spa , nadmorskich miejscowościach , robić przeróżne rzeczy , z trzeźwymi ludźmi , tylko takimi się otaczam , reszta toksycznego środowiska mnie zupełnie nie interesuje....
Napiszę post o całym pobycie w ośrodku , i jak to wyglądało tam , no i jeszcze jeden o najważniejszym .... :)
Polecam , abstynencja 100% , Szymon Tutkowski
poniedziałek, 21 marca 2016
Książki
Nigdy specjalnie nie ciągnęło mnie do książek , zawsze myślałem że to nuda , i totalna beznadzieja , śmieszne to jest jak oceniałem ludzi którzy czytają książki , niby nic do tego nie miałem ale zawsze naklejałem jakąś łatkę , tak jak to bywa przez alkoholików i narkomanów ale cóż na szczęście moje życie toczy się już 4 miesiące całkowicie inaczej i zacząłem czytać , i tak naprawdę czuje że stało się to moim kolejnym uzależnieniem gdyż nie mogę się już w tej chwili oderwać od czytania. Poznałem naprawdę fajnych autorów , moja przygoda z książkami zaczęła się Od Pamiętnika Narkomanki , Ćpunki Barbary Rosiek , następnie Wyrwany z piekła. Świadectwo narkomana Laurent'a Gay , więc początek od krótkich książek z problemu który mnie dotyczy i bez wątpienia popchnęły mnie bardzo w stronę leczenia i ośrodka co w tej chwili jest dla mnie najcenniejszą rzeczą na świecie . I później już Robert Kyosaki Biedny ojciec, Bogaty ojciec , Dan Brown Zwodniczy Punkt i Kod Leonarda da Vinci , a teraz jestem w trakcie poznawania następnego wielkiego i jeszcze żywego pisarza mianowicie Stephen'a KING'a i jestem pod ogromnym wrażeniem . Oczywiście przewinęło się gdzieś jeszcze wiele innych książek i coś co stwierdzam że jest to najpiękniejsza , rozwijająca , i wzbogacająca o 200% słownictwo rzecz mimo tego że moje jako tako najuboższe nie jest.
Również chciałbym podziękować Wojciechowi Duda " Młodemu " za czystą i zdrową budującą się relacje ze wspólnymi zainteresowaniami , a bez wątpienia łączy nas wiele pasji i zainteresowań lecz na czele stoją książki i wspaniali autorzy , naprawdę da się zmieniać pomału swoje życie i żyć trzeźwo jesteśmy idealnym na to przykładem :) Pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)









