Szczęśliwy Szymon , zaczynam to czuć naprawdę gdzieś w środku mimo że ciężko mi sobie to uświadomić , że jednak potrafię być szczęśliwy. Jedna kobieta , ta właściwa , przy której mogę być w 100% sobą, ta która przychodzi sama i bezinteresownie całuje, daje poczucie bezpieczeństwa, bardzo dużo ciepła które udziela się każdej części ciała. Brązowe hipnotyzujące oczy , piękne ząbki , i waniliowe usta, intensywny zapach włosów, dotyk pobudzający wszystkie zmysły , dłonie idealnie skomponowane z moimi dłońmi. Nocą przytuleni do siebie - perfekcyjnie połączenie
Nigdy nie było lepiej ....
piątek, 22 lipca 2016
sobota, 16 lipca 2016
Między kobietą a mężczyzną
Leżę sobie w łóżku tego niedzielnego pochmurnego poranka, po tym jak pewne szczęście poszło spać , zacząłem rozmyślać czemu u wielu facetów relacje z kobietami są takie trudne , lub odwrotnie , dlaczego dziewczyną tak ciężko rozmawia się z mężczyznami o jakiś większych problemach ( naturalnie nie mówię o wszystkich ) . Cóż sądzę że to chyba zdecydowane różnice w podejściach do życia i zupełnie innych kategorii myślenia , chodź one też nie są regułą . Jeśli chodzi o podejście mężczyzny i sposób myślenia to jest dość " banalny" , w sensie bardzo prosty , nieskomplikowany. Mężczyzna nie rozbiera wszystkiego na czynniki pierwsze , nie doszukuje się drugiego dna w sprawach nie mających większego znaczenia i są powiedzmy zwyczajne , kobiety mają zaś odwrotnie , doszukują się wszędzie czegoś i podejrzewam że dość podświadomie, widzą rzeczy i podteksty w zdaniach w których autor zupełnie nie miał nic na myśli .
Z moich ostatnich obserwacji , konwersacji z kobietami widzę że bardzo brakuje im czułości, bliskości i miłości , przecież związek nie opiera się na samym seksie , bo bez tego co napisałem wyżej , namiętności , wsparcia , bycia tak po prostu , poświęcania czasu , uwagi , wierności to nawet seks nie będzie taki sam . Wiele kobiet nie czuje się szczęśliwych w swoich związkach , myślą że facet powinien wiedzieć czego ona potrzebuje , czego chce w tym momencie, a przecież nie jesteśmy jasnowidzami. Zdecydowanie przeraża mnie ten zupełny brak komunikacji i wyrażania tego co się czuje , potrzebuje , oczekuje od drugiej osoby ( i to nie tylko w związku , w życiu codziennym również ). Gdybyśmy wszyscy rozmawiali o tym czego potrzebujemy , co nas irytuje , co chcielibyśmy zmienić w danej relacji lub kontakcie , co czujemy do drugiej osoby , nie było by piękniej i nie czulibyśmy się bardziej komfortowo ? Sądzę że życie byłoby pełne zrozumienia , spokojniejsze , i bylibyśmy szczęśliwsi , przez takie wyrażanie siebie , bezpośrednie nie trzymamy nic w sobie , jest o 100% większa szansa na zmianę wielu rzeczy w związku i unikania multum kłótni, poznajemy się lepiej a płcie przeciwne w końcu zaczęły by się rozumieć !
Pozdrawiam , pewną Luzińską Princeskę :)
Ostatnie wydarzenia
Ostatnio tak się złożyło że zmieniłem pracę , oficjalnie sprzedawca części samochodowych , nieoficjalnie to wszystko w jednym , co dotyczy tylko warsztatu i samochodów, tydzień czasu i czuję codziennie jakąś ekscytację i zainteresowanie tą pracą ciężko jest się poodnajdywać w tych stertach ogromnych faktur , katalogów i tysiąc pięćset innych rzeczy, jednak to jest ciekawe wyzwanie i chyba pewna forma sprawdzenia swojej wytrwałości i determinacji dążenia do celu żeby coś opanować i być naprawdę dobrym. Codzienny uśmiech na twarzy już od samego rana w sumie nie jest tylko spowodowany pracą ale i innymi dwoma dobrymi personami które mam całe dni przy sobie , to oczywiście Michał i sąsiadka . Michał , wariat, mega pozytywny człowiek który prowadzi moje szkolenie 2 tygodnie abym był gotowy już zostać sam na swoim stanowisku i pracować , codzienne żarty , rozmowy o kobietach i chyba wszystkiego co otacza nas na około bywają fascynujące - zdecydowanie jedna z najlepszych osób jakie poznałem i polubiłem w tak krótkim czasie (wisisz mi Tigera) . Druga osoba to jest sąsiadka której imienia nie chce ujawniać , z tą Panią historia zaczęła się dość dziwnie , bo w pierwszy dzień pracy kupiłem słuchawki w jej sklepie chyba po to żeby ją poznać , kilka dni później ściemniałem coś że chce kupić MP4 i jakiś konwerter UHD żeby tylko pogadać . Strasznie zainspirowała mnie swoją osobą , bo również jest odrobinę tajemnicza , czy mi się podoba ? Chyba nawet za bardzo i dlatego mnie przeraża , myślę że gdyby nie jej związek to już dziś bym czekał z pierścionkiem przed wrotami jej niezwykle dobrze wyposażonego sklepu i prosił o rękę :) Tak tak , poukładana wie czego chce i strasznie dużo w niej determinacji , wstydliwa co uważam za urocze i bardzo dobrą cechę , myślę też że skromna , czego nie widać w pierwszych kontaktach przez sarkastyczne żarty , ale sądzę że po prostu trzeba mieć podobne poczucie humoru , a w tym przypadku bez wątpienia tak jest może jestem głupi, i nie specjalnie wiem co jest ze mną nie tak , ale czekam na tego SMS , telefon , czy wychyloną szeroko uśmiechniętą buźkę na przeciwko mnie z pochłaniającymi w siebie dużymi brązowymi oczkami . Jestem głupi , wszystko przeciwko mnie , ale chyba jest gdzieś w środku iskierka nadziei że szczęście odwróci się w moją stronę , w postaci tej delikatnej kobiety .
Dziękuję za pyszną kawkę rano <3 :*
Dziękuję za pyszną kawkę rano <3 :*
sobota, 2 lipca 2016
Trzy tygodnie po ośrodku.
Wróciłem z ośrodka Nowy Dworek trzy tygodnie temu , i muszę powiedzieć że bardzo dobrze mi się żyje, porównanie życia z narkotykami a bez.. zresztą nie ma takiego porównania . Trzeźwe życie jest cudowne, czuję się wolnym człowiekiem , i wszystko się jakoś układa . Już 2 tygodnie pracuję , może nie wymarzona praca ale są pieniążki i jestem samowystarczalny oraz nie boję się o jutro.
Co do samego ośrodka , a w sumie dwóch to włożyłem mnóstwo pracy aby być trzeźwym , oraz nauczyć się myśleć normalnymi społecznymi kategoriami, dowiedziałem się co to są uczucia, czyste nie przez pryzmat narkotyków bądź alkoholu, nauczyłem się komunikować z ludźmi, nie kłamać , nie manipulować , odpowiedzialności i współodpowiedzialności, masa pracy nad związkami i chorą zazdrością co było chyba moim jeden z większych problemów zaburzających moje funkcjonowanie. Zrozumiałem ile w życiu poniosłem strat , tych fizycznych , materialnych i psychicznych . Ale to wszystko to tylko ładnie wyglądająca terapeutyczna teoria. Czas teraz to wprowadzać w życie bez klosza ochronnego ośrodka , niby to tylko początek ale całkiem nieźle sobie radzę, jestem zadowolony z moich małych codziennych sukcesów i każda pierdoła co daje mi całą masę radości.
I jest ! 8 miesięcy TRZEŹWOŚCI :) pykło 28.06.16r. niesamowite uczucie . Relacje z rodziną oczywiście całkowicie uległy polepszeniu, ludzie zaczynają mnie szanować to chyba o czymś świadczy. Zdecydowanie wolę jeździć po Aquaparkach , Spa , nadmorskich miejscowościach , robić przeróżne rzeczy , z trzeźwymi ludźmi , tylko takimi się otaczam , reszta toksycznego środowiska mnie zupełnie nie interesuje....
Napiszę post o całym pobycie w ośrodku , i jak to wyglądało tam , no i jeszcze jeden o najważniejszym .... :)
Polecam , abstynencja 100% , Szymon Tutkowski
Co do samego ośrodka , a w sumie dwóch to włożyłem mnóstwo pracy aby być trzeźwym , oraz nauczyć się myśleć normalnymi społecznymi kategoriami, dowiedziałem się co to są uczucia, czyste nie przez pryzmat narkotyków bądź alkoholu, nauczyłem się komunikować z ludźmi, nie kłamać , nie manipulować , odpowiedzialności i współodpowiedzialności, masa pracy nad związkami i chorą zazdrością co było chyba moim jeden z większych problemów zaburzających moje funkcjonowanie. Zrozumiałem ile w życiu poniosłem strat , tych fizycznych , materialnych i psychicznych . Ale to wszystko to tylko ładnie wyglądająca terapeutyczna teoria. Czas teraz to wprowadzać w życie bez klosza ochronnego ośrodka , niby to tylko początek ale całkiem nieźle sobie radzę, jestem zadowolony z moich małych codziennych sukcesów i każda pierdoła co daje mi całą masę radości.
I jest ! 8 miesięcy TRZEŹWOŚCI :) pykło 28.06.16r. niesamowite uczucie . Relacje z rodziną oczywiście całkowicie uległy polepszeniu, ludzie zaczynają mnie szanować to chyba o czymś świadczy. Zdecydowanie wolę jeździć po Aquaparkach , Spa , nadmorskich miejscowościach , robić przeróżne rzeczy , z trzeźwymi ludźmi , tylko takimi się otaczam , reszta toksycznego środowiska mnie zupełnie nie interesuje....
Napiszę post o całym pobycie w ośrodku , i jak to wyglądało tam , no i jeszcze jeden o najważniejszym .... :)
Polecam , abstynencja 100% , Szymon Tutkowski
Subskrybuj:
Posty (Atom)







