sobota, 2 lipca 2016

Trzy tygodnie po ośrodku.

Wróciłem z ośrodka Nowy Dworek trzy tygodnie temu , i muszę powiedzieć że bardzo dobrze mi się żyje, porównanie życia z narkotykami a bez.. zresztą nie ma takiego porównania . Trzeźwe życie jest cudowne, czuję się wolnym człowiekiem , i wszystko się jakoś układa . Już 2 tygodnie pracuję , może nie wymarzona praca ale są pieniążki i jestem samowystarczalny oraz nie boję się o jutro.
 Co do samego ośrodka , a w sumie dwóch to włożyłem mnóstwo pracy aby być trzeźwym , oraz nauczyć się myśleć normalnymi społecznymi kategoriami, dowiedziałem się co to są uczucia, czyste nie przez pryzmat narkotyków bądź alkoholu, nauczyłem się komunikować z ludźmi, nie kłamać , nie manipulować , odpowiedzialności i współodpowiedzialności, masa pracy nad związkami i chorą zazdrością co było chyba moim jeden z większych problemów zaburzających moje funkcjonowanie. Zrozumiałem ile w życiu poniosłem strat , tych fizycznych , materialnych i psychicznych . Ale to wszystko to tylko ładnie wyglądająca terapeutyczna teoria. Czas teraz to wprowadzać w życie bez klosza ochronnego ośrodka , niby to tylko początek ale całkiem nieźle sobie radzę, jestem zadowolony z moich małych codziennych sukcesów i każda pierdoła co daje mi całą masę radości.
I jest ! 8 miesięcy TRZEŹWOŚCI :) pykło 28.06.16r. niesamowite uczucie .  Relacje z rodziną oczywiście całkowicie uległy polepszeniu, ludzie zaczynają mnie szanować to chyba o czymś świadczy. Zdecydowanie wolę jeździć po Aquaparkach , Spa , nadmorskich miejscowościach , robić przeróżne rzeczy , z trzeźwymi ludźmi , tylko takimi się otaczam , reszta toksycznego środowiska mnie zupełnie nie interesuje....






















Napiszę post o całym pobycie w ośrodku , i jak to wyglądało tam , no i jeszcze jeden o najważniejszym .... :) 

Polecam , abstynencja 100% , Szymon Tutkowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz