Również chciałbym podziękować Wojciechowi Duda " Młodemu " za czystą i zdrową budującą się relacje ze wspólnymi zainteresowaniami , a bez wątpienia łączy nas wiele pasji i zainteresowań lecz na czele stoją książki i wspaniali autorzy , naprawdę da się zmieniać pomału swoje życie i żyć trzeźwo jesteśmy idealnym na to przykładem :) Pozdrawiam
poniedziałek, 21 marca 2016
Książki
Nigdy specjalnie nie ciągnęło mnie do książek , zawsze myślałem że to nuda , i totalna beznadzieja , śmieszne to jest jak oceniałem ludzi którzy czytają książki , niby nic do tego nie miałem ale zawsze naklejałem jakąś łatkę , tak jak to bywa przez alkoholików i narkomanów ale cóż na szczęście moje życie toczy się już 4 miesiące całkowicie inaczej i zacząłem czytać , i tak naprawdę czuje że stało się to moim kolejnym uzależnieniem gdyż nie mogę się już w tej chwili oderwać od czytania. Poznałem naprawdę fajnych autorów , moja przygoda z książkami zaczęła się Od Pamiętnika Narkomanki , Ćpunki Barbary Rosiek , następnie Wyrwany z piekła. Świadectwo narkomana Laurent'a Gay , więc początek od krótkich książek z problemu który mnie dotyczy i bez wątpienia popchnęły mnie bardzo w stronę leczenia i ośrodka co w tej chwili jest dla mnie najcenniejszą rzeczą na świecie . I później już Robert Kyosaki Biedny ojciec, Bogaty ojciec , Dan Brown Zwodniczy Punkt i Kod Leonarda da Vinci , a teraz jestem w trakcie poznawania następnego wielkiego i jeszcze żywego pisarza mianowicie Stephen'a KING'a i jestem pod ogromnym wrażeniem . Oczywiście przewinęło się gdzieś jeszcze wiele innych książek i coś co stwierdzam że jest to najpiękniejsza , rozwijająca , i wzbogacająca o 200% słownictwo rzecz mimo tego że moje jako tako najuboższe nie jest.
sobota, 5 marca 2016
Pół roku ponad ...
Nie pamiętam już jak dawno nie pisałem na
Leczę się w Ośrodku Rehabilitacyjno-Postresocjalizacyjnym czyli terapii uzależnień , gdyż już dość miałem dotychczasowego życia i postanowiłem się wziąć w garść , Całkiem inaczej wyobrażałem sobie ośrodek hehe.. chyba że ktoś będzie biegał z siekierami i każdy będzie chciał się lać, a okazało się całkiem inaczej, mam najlepszych przyjaciół na świecie, jeden za drugiego oddał by życie, każdy o siebie walczy i obdarowuje siebie bezwarunkową pomocą , tak po prostu za nic , a co w życiu jest od tego piękniejszego ? Z upływem 3 miesięcy i 2 dni widzę w sobie pierwsze zmiany w zachowaniu jakie wprowadziłem w życie . 14.02.2016r. zmarł mój tata na zawał, moja reakcja była.. dość cięzka do opisania bo nie wiem czy da się to jakkolwiek opisać. histeryczny płacz po telefonie i 2 dni człowiek duch , zupełnie jak w psychiatryku . Sam pogrzeb był ciężki ,dostałem 24h przepustkę , starałem się być jak najbliżej swojej kochanej siostry i dać jej to wsparcie w tak ważnym momencie chodź mnie nigdy nie było, ( to czas to zmienić! ) . Od początku towarzyszyło mi uczucie smutku , przygnębienia , żalu i niezrozumienia . Mam bardzo intensywnie zmieniające się nastroje i myśli samobójcze a z drugiej strony chciałbym być przy siostrze i mamie . W ten sposób wylądowałem w Szpitalu Psychiatrycznym . Z którego teraz pisze . Mam tu dużo na głowie i jestem z problemami sam na sam i nie ma jak i w co uciekać . Nie wiem czy wrócę do ośrodka . Juz nie myślę o Kasi . Pojawił się ktoś nowy... ale wszystko stoi pod wielkim znakiem zapytania..jednak czuje coś wyjątkowego ,szczerego i niesamowitego .. czyżby od Ani zależała reszta mojego życia?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


