niedziela, 5 lipca 2015

Odwieczne marzenie bycia tatą :)

Takie słodkie ;)
Od zawsze marzyłem o tym żeby być tatą ... Tak wiem , to szaleństwo w wieku 19 lat,  ale gdzie mogę o tym pisać jak nie tutaj. Zawsze chciałem bawić się ze swoim synkiem lub córeczką , opiekować się , troszczyć , wychowywać, i sprawić szczęśliwe dzieciństwo jakiego ja nie miałem ale podejrzewam że jak prawie każdy rodzic . Z tym że jak wiadomo to wcale nie jest takie kolorowe . bo zrobić dziecko można prawie " od tak " , ale utrzymać ,wychować , nie przesypiać nocy już gorzej . Przecież nie każdy jest na to gotowy a nawet jak wydaje się że jest to w późniejszym czasie okazuję się to nie zawsze oczywiste . 




Jaki ojciec taki syn :)
Moje marzenia zawsze sięgały bardzo bardzo daleko ... Ćwiczyć synka na siłowni... wygłupiać się , gotować , rozmawiać na tematy zabawne , oraz te najbardziej poważne , pierwszy dzień w szkole, pierwsza bójka , pierwszy raz? nie raczej nie te czasy haha. uczyć tolerancji wobec ludzi niekoniecznie homoseksualistów ... Jest to coś niesamowitego... pełne szczęścia... i widzę siebie w tej roli...





Czy to nie jest piękny widok ? Oczywiście jest też druga strona medalu , zamartwianie się , zarwane noce, przepłakane ... Ale ten bezcenny widok uśmiechniętej swojej rodzinki, w postaci dzidziusia , i ukochanej mamusi ... Następna strona to zapewnienie rodzinie tego co potrzebuje nie tylko do życia i edukacji ... Ależ również zachcianki, rozrywki , i różne
inne niespodziewane sytuacje :) . Swój biznes w moich planach byłby podstawą zabezpieczenia finansowego swoich najbliższych i oczywiście siebie... Zagłębiając się w dość bolesną przeszłość z byłą narzeczoną mieliśmy podejrzenia że jest "w stanie błogosławionym :)  " Oczywiście Szymon przyszły tatuś podniecony , zacieszony , lekko przerażony lecz gotowy i najszczęśliwszy na świecie zaczął wariować że trzeba działać , i w 3 dni załatwiona szkoła wieczorowa , praca itp itd. oglądanie łóżeczek , wózków to czyste szaleństwo ... ale tak to działa na psychikę :) byłem ustawiony psychicznie naprawdę bardzo, zresztą Kasia również . No ale niestety... to wszystko pękło rzeczywistość okazała się całkiem inna... i coś pękło ale to jeden z bardzo niewielu tematów o których się nie rozwijam :) . 


Teraz mogę tylko czekać na tą jedyną niesamowitą kobietę którą pokocham , i będę wiedział że jest na to gotowa, a reszta ? To już moje zmartwienie któremu napewno podołam .... A może coś się kryje pod tym wszystkim ? 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz